Z pamiętnika chemika… Czwartek, a w perspektywie, piątek, piąteczek, piątunio, czyli weekend. Z rozmyślań wyrwał mnie szef, oznajmiając, że ma dla mnie serię próbek od kluczowego klienta. I co najlepsze? Wyniki muszą być na poniedziałek! Seria 96 próbek to nic...

czytaj dalej